*& % $ &* # @ <>
Link 06.01.2010 :: 18:44 Komentuj (0)

najgorszy z modeli
Link 06.01.2010 :: 18:41 Komentuj (0)

nareszcie skończyłam ten obrazek
Link 06.01.2010 :: 18:37 Komentuj (0)

mój projekt torebki prezentowej
Link 30.12.2009 :: 11:44 Komentuj (1)
wykonanie też moje :)


mały różowy nos
Link 30.12.2009 :: 11:37 Komentuj (0)
Święta jakoś mi uciekły, zgubiły się wśród tych wszystkich ludzi, którzy biegali w szale świątecznych/przymusowych zakupów (bo to ja-jako obsługa w księgarni wybieralam jaki mają kupić prezent siostrze/córce/babce/matce. Dla mnie czar prysł w tej rozdrażnionej świątecznej tłuszczy.
A idąc do pracy, przepychając sie w markecie przez tłum ludzi zdybałam takiego kocura w zoologicznym, który miał to wszystko w swoim małym różowym nosku. Brawa dla niego.

jedyne kolorowe miejsce obok dworca pkp w bytomiu
Link 30.12.2009 :: 11:29 Komentuj (0)

i następny
Link 28.10.2009 :: 09:58 Komentuj (1)
Wiem, wiem, że to już się robi monotonne, ale takie są wymogi na egzaminie, więc nie marudzę, tylko maltretuję kolejnych modeli :)

kolejny rysun
Link 28.10.2009 :: 09:56 Komentuj (0)
Prowadzący powiedzieli, że twarz mi wyszła świetnie, szczerze mówiąc, nie widzę tego co oni :P a na pierwszym zdjeciu widać klimat pracowni i modelke w tle.

Bardzo brzydka martwa natura...
Link 19.10.2009 :: 12:35 Komentuj (0)
... czyli złamane parasole na dżdżystą pogodę .

krzesło w ogrodzie
Link 19.10.2009 :: 12:33 Komentuj (0)
Zaczęłam rysować jak byla piękna pogoda (opalałam się przy tym w letniej sukience), ale nie skończyłam, bo nagle się zrobiła zima :(

efekt pierwszego weekendu kursu
Link 12.10.2009 :: 14:35 Komentuj (0)

eeeeeeeeeeh.........
Link 29.09.2009 :: 22:54 Komentuj (2)
Właściwie to miał być bardzo radosny wpis. Jesień, ale jeszcze w ten szlachetnej wersji, miło, kolorowo,ok.
Mich się dzis obronił, bardzo się cieszę. Cieszę się też, że tam byłam i widziałam i przeżywałam. Robię pare fajnych rzeczy, a to rysun, a to coś z pogranicza rzeźby (statuetki, na prośbę Ewy), co dla mnie oznacza rozwój i kolejne odkrycie: drut jako nowe medium. No i po raz kolejny uwielbiam Romka i doceniam jak to fajnie współpracować i dzielić się, a właściwie mnożyć pomysłami. Ogólnie jest dobrze, ale zawsze coś musi spieprzyć te wszystkie fajne sprawy. Moja ufność z pogranicza naiwności nadal nie zna granic. Cieszę się tylko, że istnieją ludzie, którzy nie chcą jej wykorzystać. Bo tych drugich ,aż za dużo.
Przez te parę godzin spędzonych w sali, gdzie jest tablica i kreda, gdzie odbywa sie egzamin (a nie bylam w takim miejscu już ponad rok) przypomniały mi się czasy szkolne i zrobiłam kasztanową żyrafkę. No j graliśmy w koło fortuny na tablicy.

dzisiejszy wpis sponsoruje : pianka!
Link 07.09.2009 :: 23:26 Komentuj (1)
Odkryłam cudną materię :) piankę w arkuszach, którą można łatwo wycinać i formować. Jest miła, miękka, w różnych kolorach. No i można zrobić pokrowiec na płytę cd i pseudo bransoletkę, z literką E, albo D. A znak zapytana, bo można, można, ale właściwie po co? Nie wiem po co, ale nie zamierzam na tym poprzestać :P
dzień w kuchni
Link 01.09.2009 :: 10:11 Komentuj (1)
Menu:
Chłodnik ogórkowy z serem feta
oraz ziemniaki w mundurkach z nadzieniem serowo-pietruszkowym. Voila!
kreatywne podejście do puzzli
Link 01.09.2009 :: 10:06 Komentuj (0)
Tysiąc ułożyliśmy, ale drugi tysiąc to już byłaby przesada! Dlatego zamiast układać kleiliśmy. Dziury się zrobiły dlatego, że podczas odkurzania wsysnęłam parę sztuk :P


